“Cygan” wyszedł z więzienia

129 dni spędził za kratami Dawid Kostecki (26 l.). Jeden z najlepszych polskich bokserów był podejrzany o stworzenie i kierowanie zbrojną grupą przestępczą, czerpanie korzyści z prostytucji i handel narkotykami. Wczoraj wyszedł na wolność.

W środę Dawid “Cygan” Kostecki obchodził urodziny. Najsmutniejsze w życiu, bo spędzone w kieleckim areszcie, z dala od rodziny – żony Edyty oraz synów Krystiana (9 l.) i Dawida (4 l.). Wczoraj prokuratura w Rzeszowie zdecydowała się uchylić bokserowi areszt. – To najlepszy prezent urodzinowy, chociaż ja… nie obchodzę urodzin – cieszy się Dawid.

Prawie cztery miesiące spędzone za kratami kieleckiego więzienia to jedno z najgorszych doświadczeń w życiu “Cygana”. Bokser jako 18-latek spędził kilka miesięcy w więzieniu i wtedy przysiągł, że nigdy tam nie wróci. – Teraz już wiem, że niczego nie mogę być pewny – mówi smutny. – No, tylko tego, że dożyję do śmierci…

kostecki2.jpgBokser powtarza, że jest niewinny stawianych mu zarzutów. Uważa, że to zemsta byłych kolegów z więzienia, którzy po prostu są zawistni i zazdroszczą mu sukcesów, popularności i pieniędzy. – Wrabiają mnie – wyjaśnia. To samo będzie musiał powiedzieć w sądzie. To, że Kostecki wyszedł wczoraj na wolność, nie znaczy, że został oczyszczony z zarzutów. Prawdopodobnie po wakacjach stanie przed sądem, który orzeknie, czy popełnił zarzucane mu czyny. Jeśli tak, wówczas bokser trafi do więzienia. Znacznie bardziej prawdopodobne jest, że “Cygan” sam wystąpi z wnioskiem o ukaranie i dostanie wyrok w zawieszeniu.

- Najważniejsze, że jestem na wolności – powtarza szczęśliwy, ledwie ukrywając łzy wzruszenia i przytulając żonę (która podczas jego pobytu w areszcie schudła ponad 6 kilogramów!). – Teraz mogę się normalnie bronić, normalnie żyć z rodziną. No i trenować. Jeszcze nigdy nie byłem tak głodny boksu!

Dodaj komentarz