Burkhardt upadłą gwiazdą
W 2006 roku z Legią świętował tytuł mistrzowski. Teraz grywa po kilka minut i tak naprawdę nie dostaje szansy. Są lepsi od niego. – Marcin raczej z nami nie zostanie – mówią przy Łazienkowskiej.
W 2006 roku z Legią świętował tytuł mistrzowski. Teraz grywa po kilka minut i tak naprawdę nie dostaje szansy. Są lepsi od niego. – Marcin raczej z nami nie zostanie – mówią przy Łazienkowskiej.
Kolumbijskiego obrońcy Zagłębia Lubin Manuela Arboledy zabrakło w kadrze na spotkanie z Kolporterem (4:1). Działacze twierdzili, że o jego absencji zadecydowały względy osobiste. Prawda okazała się inna. Zawodnik wdał się w bójkę z Piotrem Włodarczykiem.
41 punktów w 15 meczach rundy jesiennej – to nowy rekord ustanowiony przez Wisłę. Podopieczni Macieja Skorży poprawili tym samym osiągnięcie swoich starszych kolegów. Jesienią 1998 roku “Biała Gwiazda” prowadzona przez Franciszka Smudę zgromadziła o punkt mniej.
Marek Zieńczuk jesienią strzelił 10 goli i zaliczył 8 asyst. Tak wysokich obrotów nie wytrzymały… jego buty. – Rozleciały się w przerwie meczu z Zagłębiem Sosnowiec (3:1). A tak na nie chuchałem i dmuchałem – śmieje się pomocnik Wisły. – Ale nie zamierzam ich zostawiać na pamiątkę. Polecą do kosza, bo to nie one grały, a moje nogi.
Telewizyjne powtórki nie pozostawiły wątpliwości. Za faul Tomasza Hajty na Łukaszu Mierzejewskim, obrońcy Górnika nie należała się żółta kartka. Wczoraj arbiter Marcin Wróbel przyznał, że popełnił błąd.
Poszedłem va bank – mówi szkoleniowiec gospodarzy Jacek Zieliński, który ze swego obrońcy chciał zrobić supersnajpera. Eksperyment się nie powiódł. Bramki nie padły. Inna sprawa, że świetnie bronił w tym meczu Krzysztof Pilarz z Odry.
Najlepszy z beniaminków – Jagiellonia – po raz piąty z rzędu nie został pokonany, ale w Białymstoku nikt nie cieszył z sobotniego remisu z Ruchem Chorzów, bo apetyty były tu dużo większe.
Kardynalne błędy, które popełniamy, są dla mnie niezrozumiałe –wściekał się po meczu kapitan ŁKS, Tomasz Kłos. Lechici wykorzystali dwa z nich i są już o krok od wicelidera –Kolportera Korony Kielce.
Wiosną będziemy grać o niebo lepiej – mówił po meczu lider gości, Łukasz Garguła. Forma, którą prezentują obecnie i tak wystarczyła do zwycięstwa nad Pasami. To był mały rewanż bełchatowian, bo w ubiegłym sezonie to właśnie Cracovia zatrzymała ich w marszu po mistrzostwo Polski.
To była lekcja piłki wodnej. Ale nawet w skrajnie trudnych warunkach Wisła Kraków pokazała, że nie ma sobie równych w polskiej lidze. Bez problemów pokonała grającego po raz pierwszy w tym sezonie na własnym boisku beniaminka i ma już 10 punktów przewagi nad najgroźniejszymi rywalami.
W pierwszej połowie obie drużyny grały w piłkę, w drugiej już głównie kopały się po nogach. Po meczu piłkarze gospodarzy wyzwali Zagłębie od sprzedawczyków i mocno skrytykowali sędziego, Huberta Siejewicza.
Skazywane na pożarcie Zagłębie Sosnowiec długo opierało się Wiśle Kraków, która w 15. kolejce Orange Ekstraklasy walczyła m.in o klubowy rekord. I rekord padł. Wisła wygrała w Sosnowcu 3:1, choć do jeszcze 5 min przed końcem było 1:1. Jednak dwie kolejne akcje Marka Zieńczuka z Pawłem Brożkiem rozwiały wątpliwości. A rekord – to 41 punktów w rundzie jesiennej.