Adam Małysz: Było nerwowo

. Prosiłem o puszczenie przedskoczka, bo ta przerwa przed moim skokiem była bardzo długa. Jury się nie zgodziło i miałem dosłownie dziesięć sekund, żeby zapiąć narty i ruszyć. Inaczej by mnie zdyskwalifikowano – mówi po kwalifikacjach Adam Małysz

Dodaj komentarz